Zaciekawił mnie ostatnio etos kowboja w muzyce country. Po obejrzeniu powyższego wideo odnieść można wyraźnie, że wszystko na co lecą kobiety, to kowoboj. A czy jest tak rzeczywiście?
Niestety - nie sądzę. W stanach jest to raczej normalny widok, a tutaj? Jak na razie jedyna reakacja, z jaką sie spotkałem to obojętność. Poza nazwaniem mnie "jebanym kowbojem" (pozdrawiam A.) nic ciekawego się nie zdarzyło. Nie ujrzałem za sobą tłumu kobiet biegnących na zabój za moją osobą, ani nawet ciekawskiego spojrzenia tylko dlatego, że ośmielam się czasem zbliżyć wyglądem do postaci znanych z westernów ;)
Mimo tego jest chyba w stwierdzeniu "ladies love country boys" pewien element prawdy. Zastanówmy się - jaki jest stereotypowy redneck słuchający country? Pewny siebie, odważny, przekonany o własnej racji... Ale czy taki nie jest każdy mężczyzna uważany za pociągającego?
O co więc rozchodzi się w byciu kowbojem, co jest w tym takiego specjalnego? Chyba fakt, że ma się odwagę zamanifestować swoje, bardzo niepopularne tutaj, poglądy. Tzw. metali, emo, punków czy skejtów mamy w każdym mieście na pęczki, a maniaków country? No właśnie, niezbyt wielu. W takim razie śmiało stwierdzam - country rządzi!
***
Przemyślenia po czasie - wyszło bardzo nieskładnie, ale że wpadła mi taka myśl do głowy, to zamieszczam, proszę nie zrażać się grafomańsko-kijową formą posta :)

7 komentarzy:
zzeby byc pociagajacym to trzeba jeszcze byc przystojnym a nie ze walniesz sobie kapelusz i myslisz ze jestes fajny...
No własnie - o takiej reakcji pisałem. Dziękuję za Twój nieoceniony wkład w dyskusję, naprawdę otworzyły mi się oczy. Poza tym naprawdę doceniam sposób, w jaki się podpisujesz, bo przecież umiejętność podpisania się świadczy o inteligencji człowieka. Dziękuję za komentarz i proszę o więcej tak konstruktywnych wypowiedzi!
ej,czekaj...
ona/on ma na pewno konto na fotka.pl i grymas ''dyskoteczany''na twarzy ;P
Twoje kapelusze są ok,a jak sie nie podoba to rzesza kolesi z Holi czeka...
co myslisz ze masz czarna teczke i k*wa co moje cycuszki cie nie chca.no hello.
żal.tacy są ludzie
Gdybym miał swój światopogląd opierać na klipach wideo, to bym musiał (z przykrością) stwierdzić, że wszystkie dziewczyny to bezmózgie lachony lecące na kasę, furę i ciuchy.
Na szczęście niewiele osób odbiera na poważnie rzeczywistość kreowaną w teledyskach. Rozumiem też, że tekst jest pisany z przymrużeniem oka i dołączone wideo oraz przemyślenia na jego temat są tylko pretekstem do poruszenia bardziej istotnego tematu, jakim jest własna osobowość wyrażana również (czyli nie przede wszystkim) poprzez styl ubierania się. (Jeśli się mylę, to popraw.)
Daleki jestem od stwierdzenia, że "metali, emo, punków czy skejtów mamy w każdym mieście na pęczki". W Chojnicach owszem, są dostrzegalni, jednak nie na tyle liczni, by wyprzeć 'zwyczajnych'. Nie sądzisz, że gdyby wszyscy byli emo, to automatycznie bycie emo nie miałoby sensu? Bo po co być takim, jak inni? A to przecież o to chodzi, by się pokazać,wyróżnić.
Zauważ, że sam napisałeś "country rządzi!" właśnie dlatego, że maniaków country jest niewielu. Czyli im jesteś oryginalniejszy, tym większą elitą jesteś.
Poza tym, nie każdy wielbiciel takiego rodzaju muzyki musi być od razu maniakiem i całe swoje życie podporządkowywać zamiłowaniu. Pasja jest dodatkiem umilającym życie, nie zaś jego sensem.
Oczywiście, nie jest to żadna aluzja do autora komentowanej notki (Boże broń!), lecz próba poważnej odpowiedzi na humorystyczny (mam nadzieję) wpis.
1. Oczywiście, że tekst nie jest pisany do końca na poważnie. Sam temat teledysku był tutaj jedynie pretekstem do założenia, że to nasz ubiór determinuje nasze poglądy.
2. Owszem, nie są to grupy stanowiące większość miasta. Ale nie sądzisz, że im popularniejsza we wszystkiego rodzaju MTV, Vivach i innych staje się moda na emo, tym mniej w tym wszystkim jest sensu? Moda wypacza każdą wartość ze wszystkiego, co nie będąc modnym miało jakiś sens.
3. Owszem, nie każdy wielbiciel musi być maniakiem ale... co innego miałem napisać? Maniak country brzmi w porządku, a cięzko mi znaleźć jakiś dobry zamiennik tego słowa. Kantrowiec? Countryman? Język ci u mnie ubogi... :)
4. Nie zgodzę się jednak, że pasja to tylko dodatek umilający życie. Owszem - pasja to nie sens życia, ale też nie tylko dodatek. To integralny element życia ludzi inteligentnych. Człowiek bez swojej pasji nie jest w pełni człowiekiem, ale człowieczeństwo wypacza się też, kiedy pasja zastępuje normalne życie. Pasja musi być gdzies "pomiędzy" :)
Dziękuje za pozdrowienia i również pozdrawiam:D
Wałek -->
Ad. 1. Czyli (na szczęście) trafnie się domyśliłem, że to nie do końca serio. :)
"nasz ubiór determinuje nasze poglądy"
Czy aby nie na odwrót?
Ad. 2. Nie mam pojęcia co dzieje się w "MTV, Vivach i innych", bo w ogóle nie mam z tym do czynienia, ale wnioski jakie z tego wyciągasz są dokładnie takie same, jak napisałem w poprzednim komentarzu.
Ad. 3. Może po prostu fan, wielbiciel,czy inny fascynat?
Dla mnie osobiście słowo maniak ma wydźwięk negatywny. Maniak to osoba ślepo zapatrzona w swój obiekt westchnień, nie dostrzegająca wad i wyolbrzymiająca zalety. Ale nie trzeba mi wierzyć na słowo, wystarczy zerknąć, co też 'Słownik wyrazów obcych' ma do powiedzenia na temat słowa 'mania':
1. przesadne, bardzo mocne zainteresowanie czymś;
2. stan chorobowego podniecenia psychicznego i ruchowego występujący w niektórych schorzeniach psychicznych.
Ad. 4. Nie napisałem, że pasja jest tylko dodatkiem ale, że jest dodatkiem, a to znacząca różnica. ;) Z resztą mogę się z Tobą zgodzić, ale tylko połowicznie. Jeśli pasja pozostaje pasją - super. Jeśli jednak staje się manią, wówczas trzeba się poważnie nad sobą zastanowić...
Prześlij komentarz