czwartek, 30 października 2008

Wiersz



"Cynamon"

Zapachniało cynamonem
pośród cmentarzyska róż
zapachniało Twym kolorem
Twą sukienką jak ze snu

Zapachniało pełnią słońca
w jasną i gwieździstą noc
chciałem tak trwać już bez końca
zasłuchany w Twój anielski głos

Mówią że jest coś specjalnego
w tajemniczym Twoim pięknie
co cię spotka co cię złapie
że mu nigdy nie uciekniesz

Jest jest tam coś takiego
w Twojej gładkiej białej szyi
Za co wszyscy świata Werterowie
Zmarliby gdyby jeszcze żyli

Było też to w Twoich oczach
(chociaż teraz trochę zgasło)
gdy mówiłaś tamte słowa
że nie mogłem potem zasnąć

Zapachniało zajaśniało
Twym uśmiechem Twą radością
jedni zwą to przywidzeniem
inni zaś romantycznością 

8 komentarzy:

Marcin pisze...

Patrząc na obrazek myślałem,ze to cygaretki :)
Ale to był CYNAMON!!!
Może byś wydał tomik poezji?
Przy dobrych wiatrach za 100 lat będą analizować Twój mózg :P

Anonimowy pisze...

łaadne ;) Może ktoś Cię po śmierci odkryje? ;D

yuri pisze...

Powiem wprost cienkie, jeśli chcesz aby twoje dzieła były analizowane przez polonistów musisz zrobić się bardziej po... bardziej jak poeta, zresztą wiesz o co chodzi.

Anonimowy pisze...

Przeczytałam zachęcona przez damską cześć naszej klasy komentująca Twój wiersz następująco : "Piękny wiersz, cudowny...". No coś w tym stylu ;P I muszę stwierdzić, że dziewczyny nie myliły się. Lubię tego typu twórczość, zawsze mnie wzrusza. Naprawdę;P Wydrukuję to sobie i przypnę do tablicy korkowej:)

Paweł Wajlonis pisze...

Dziękuję, tym bardziej, jeśli rzeczywiście udało mi się poruszyć damską większością klasy :) To dla mnie wiele znaczy, dzięki!

Misa pisze...

Kuchnia... Kolejny typowo romantyczny wiersz? A myślałam, że odpocznę od tego w końcu, no nie... :D

Paweł Wajlonis pisze...

Te nieromantyczne mi średnio wychodzą... A romantyzm jest taki naiwny i patetyczny, zupełnie jak ja :)

Anonimowy pisze...

Potrafisz lepiej.