
Mam dzisiaj nastrój typowo podróżniczy, głównie za sprawą tego kawałka: http://pl.youtube.com/watch?v=kz_mwWjoGdE . Ciągnie mnie do wolności, takiej amerykańskiej, pokazanej chociażby w kultowym dziele "Easy Rider"... Ach, ile bym dał za motor, garść dolarów i pustą, prostą drogę! Albo chociaż za pickupa...
Wiem, że przyjdzie na to pora, nie dziś i nie jutro, ale przyjdzie. Obiecuję sobie, że kiedyś spełnie te marzenie, jakkolwiek długo miałbym na to czekać. I chrzanić postępujący ekoterroryzm, chcę pojechać czymś, co dużo pali!

6 komentarzy:
Dokładnie... pusta, szeroka droga. Za sobą nic, przed sobą nic. Tylko ty i twój samochód (ewentualnie jeszcze kumple/kumpele ;p). Pewnie, że pick up najlepszy na taką wyprawę, nie wyobrażam sobie jej siedząc w zwykłym "europejskim" aucie.
To by musiał być pickup z ogromnym bakiem, skoro droga ma być pusta. Wiadomo, że stacje benzynowe nie stoją na drogach, tylko przy nich, ale jeśli są one puste, to nie ma i stacji. Bo po co stawiać stację, skoro i tak nikt by nie przyjechał zatankować? ;)
To jest właśnie zagadka amerykańskich filmów drogi... drogi są puste, ale stacje benzynowe stoją... :)
Nom :) Pomimo mojego wieku też mi się coś takiego marzy :) Harley, puste drogi i jazda :)
E, fizyczny wiek się nie liczy. Liczy się dojrzałość!
Taa... ja też mam takie marzenie - tylko z drobną modyfikacją: nie pickup, a Cadillac, koniecznie kabriolet i dobra muzyka (może być czarny blues, a już na pewno dobre country). =]
Co do tych dróg, to też nie jest tak fajnie, jak mówicie: zgadza się, drogi długie, równe i puste po horyzont. No to co - gaz do dechy i wio! Z lewej piach, z prawej step, a z przodu pusta droga. Tyle tylko, że po chwili jak z podziemi wyrasta pan milicjant w radiowozie i wlepia mandat za przekroczenie prędkości. ops - sorka: za "speeding" =]
Pozdrawiam, MTS
Prześlij komentarz